(ERASMUS+) LINZ W AUSTRII – DZIEŃ 5

27 lutego 2026

Oto nastał ten dzień, kiedy wszystko robimy po raz ostatni w Linz. Śniadanie bez emocji szybko skonsumowane, tylko pusty stół się ostał. Pożegnanie z pokojami hotelowymi przeszło gładko, a w holu przy walizkach trochę posiedzieliśmy. Gdy nasze bagaże zostały zabezpieczone, ruszyliśmy po raz ostatni w drogę do szkoły. Ostatnie zajęcia, jakieś takie nostalgiczne, jeszcze kilka rozmów o naszej szkole i o Polsce, ostatni raz na posiłku w naszej ulubionej stołówce… Choć chłopcy wyłamali się i poszli na kuchnię azjatycką, a czemu nie? Jeszcze ostatni raz na przystanku pod szkołą i to już koniec naszej pracy w szkole. Teraz czas na rozrywkę tj. lodowisko i ostatnie spacery po mieście. Na koniec zwiedziliśmy Alter Dom, czyli starą katedrę w stylu barokowym z epoki tym razem.

Zaprowiantowani udaliśmy się po raz ostatni (jak smutno się robi!!) do hotelu, aby odzyskać bagaże i dla pewności jeszcze raz posiedzieć przy nich przed podróżą. Na dworcu czekała nas miła niespodzianka, ponieważ specjalnie dla nas przyjechała wieczorową porą na dworzec pożegnać się z nami nasza pani Andrea, która serdecznie nas ugościła i cierpliwie opiekowała się nami przez cały nasz pobyt w Linz. Jesteśmy jej niezmiernie wdzięczni i pozdrawiamy serdecznie.

Na dworcu o tak późnej porze nie ma za wiele do roboty, a tu na koniec nasz pociąg złapał opóźnienie. Gdy tylko wszyscy już bezpiecznie zasiedli w przedziałach, sen zmęczonego ogarnął wszystkich bez wyjątku. Dopiero rano słońce nas obudziło i pejzaż już swojski to i humory się poprawiły. Wrażeń dużo, zmęczenie ogromne, ale wspomnienia na resztę życia…